Herbaciana córa, czyli お茶娘

...Dlaczego tak? Kiedy myślałam o tworzeniu bloga, o tym co mógłby zawierać, czym mogłabym się dzielić- malował mi się w głowie obraz sprzed dwóch lat, a świeży, jakby to było wczoraj... Herbaciane pola Kasahary, ich zapach, zieleń i świeżość. Może to jest właśnie tło moich myśli? :) Niech zatem wszystkie splątane myśli, doświadczenia i wytwory, które znajdą swoje miejsce na tym blogu, mają zapach

p1