Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzenia. Pokaż wszystkie posty

Odwiedziny Totoro, czyli niespodziewanka z Japonii!

Post niemerytoryczny i nic nie wnoszący - muszę się po prostu podzielić domową radością... Dziś bowiem mój luby niczym Kotobus przywiózł nam do domu kawałeczek leśnego świata Totoro -przyniósł ze skrzynki paczuszkę z Japonii (ノ´ヮ´)ノ*:・゚✧
Zosia od razu zabrała się za rozpakowywanie, ledwie udało mi się uchronić zawartość przed zjedzeniem :D




 A w środku były ciepłe życzenia od wspaniałych ludzi, prześliczna chustka - czyli japoński ハンカチ(u nas się ich praktycznie nie używa, a w Japonii w zasadzie do wszystkiego - wycierania rąk, ocierania czoła, wiązania na głowie, owijania w nie bento czyli lunchu... takie must have :)). No i ręczniczek z Totoro... ( ˘ ³˘)❤ Mało brakowało, a popłakałabym się ze szczęścia. Czasem naprawdę niewiele trzeba!

Zocha ma już swoją maskotkę Totoro (mojego autorstwa, więc wygląda bardziej jak Stitch, ale to pierwsza próba była...), Totoro na ścianie, Totoro ręczniczek... i mam nadzieję, że na tym nie koniec ;))


  
Od paru godzin szczerzę się jak głupia.
DZIĘKUJĘ!
Takie niespodziewanki to ja częściej poproszę! ;))

安部さん、ありがとうございます〜!とても素敵ですよ!ソフィーはこれも大好き!♥(ˆ⌣ˆԅ)




p1

Bo 13 to fajna liczba! ;)

Miałam pisać dziś o pachnących muffinkach, albo o bitwie kciuk vs. smoczek, albo o jakichś poważnych sprawach... Miałam nie pisać żadnych bzdur o kończącym się właśnie roku. Miałam przejść nad nim bez zbędnego rozpamiętywania...
Po czym kopnęłam się w kostkę - no jak bez rozpamiętywania? i jakiego "zbędnego"? Toć to fantastyczny rok był! W dodatku rok, który chcę zapamiętać...

Więc podzielę się z Wami tą garścią nostalgii, a kogo nużą roczne podsumowania i wspomnieniowe wypociny, niech nie czyta dalej :)

Zacznę jednak niestandardowo, by było od początku - czyli w tym wypadku od końca 2012 roku ;)
25 listopada, gdy zabieraliśmy ostatnie rzeczy z wynajmowanego od ślubu mieszkania, by je przenieść do własnych 4 kątów, wiedziona kobietą intuicją zrobiłam test ciążowy. I w owym pustym mieszkaniu, w którym spędziliśmy pierwsze 3 miesiące wspólnego życia, dowiedzieliśmy się, że jest nas już troje... :) Wkroczyliśmy z impetem w całkiem nowy rozdział. W nowym mieszkaniu, w nowej sytuacji, w nowych rolach. Grudzień jednak prócz radości przyniósł także strach - okazało się, że ciąża moja należeć miała do, jak to ładnie ujmował mój lekarz, "trudniejszych". Ale walczyliśmy dzielnie :)
W 2013 rok weszliśmy z mnóstwem nadzieli, ciekawości, oczekiwania...

Co nam przyniósł?

p1

Gwiazdkowo – garść życzeń, ciepłych myśli i rodzinny update ;)

W gwiazdkowym radosnym zabieganiu, przysiadam na chwilkę, by złożyć Wam życzenia -spóźnione, ale przecież świąteczny czas trwa nadal :)



Wspaniałych, rodzinnych Świąt, napełniających serca ciepłem i miłością, niosących spokój i wytchnienie, kojących skołatane nerwy. Niech zapach piernika i pomarańczy zostanie w nas na kolejny rok, ogrzewając dusze!




Przygotowania do Świąt mijały nam wesoło, Zośka dzielnie pomagała we wszystkim- nawet mycie podłogi w łazience zainicjowała podczas kąpieli ;) Razem ubierałyśmy drzewko, rodzinnie piekliśmy pierniczki, a później ze znajomymi bawiliśmy się w dekorowanie ich. Sympatyczny, choć kompletnie zwariowany czas :)


choinka sztuczna w tym roku - brakuje co prawda leśnego zapachu, ale z kotem, niemowlakiem i kudłatym dywanem to jedyne rozsądne wyjście... ;)


jeden z Zosinych prezentów - piękny, prawda? klimatycznie rozświetla nam wieczory... :)

Zosia w Wigilię rozpoczęła 6 miesiąc życia, zatem kolacja była tym bardziej wyjątkowa. Nie mogłam karmić córeczki samymi zapachami, zjadła więc wraz z nami - pierwsze łyżeczki kaszy jaglanej! Była co najmniej zdziwiona ;-) ale nie wypluła ani bubinki. Memlała sobie w pełnym skupieniu, robiąc milion śmiesznych min:-) Sukces! 


Najedzona oraz wyspana wyruszyła następnego dnia na podbój świata i niczego nie przeczuwających serc rodziny, ze swoim czarującym, elfim uśmiechem... Czyli porwał nas świąteczny maraton odwiedzin, prezentowania i zajadania się na przemian pierogami i pierniczkami, w kolejnych życzliwych domach (^_−)



A jak Wam mijają gwiazdkowe dni? :)
Mam nadzieję, że równie pogodnie i miło!  

p1