Lek na całe zło! :)

To miał być ciąg dalszy wpisu o medialnym szlamie... ale go jednak nie będzie. Bynajmniej nie dlatego, że nagle medialny świat stał się bardziej przyjazny, rzetelny i znośny w odbiorze - prawdę mówiąc przeciwnie. Po prostu to wszystko, co się dzieje ostatnio, chyba przekroczyło granice mojej tolerancji i zwyczajnie odebrało ochotę do zabierania głosu. A to oznacza naprawdę mocne zmęczenie materiału... Zatem

p1

Pożywka medialna - niestrawność gwarantowana... cz1

Herbaciana wynurza się na moment ze swego nieoficjalnego, sieciowego urlopu – a o tym co robi, gdy jej nie ma, napisze kiedy indziej…  Ale wynurza się wcale nie z uśmiechem (choć Zosieńka powodów do uśmiechu daje co niemiara!). A to dlatego, że sieć eksploduje teraz takimi tonami jadu, paskudności i szacownego bulwersu z tendencją to wirtualnego kamienowania, że wynurzanie bardziej przypomina

p1