I znów nie o muffinkach! Ja to jestem, kurcze, obiecuję, obiecuję, a potem co? A potem spędzam przedziwny dzień w domu i nie dam rady myśleć o niczym innym, niż o różnych odmianach kotowizji...
Tak tak, w końcu stało się jasne, że nasza Zośka jest nałogowym kotomaniakiem - a telenowela o nazwie "Yuko" nigdy jej się nie nudzi ;) Za to nasz kotowizor dostarcza rozrywki bez zbędnego zaangażowania, sam niezbyt interesując się widzem.... Ku tegoż widza szczerej niekiedy rozpaczy.
O, tak wygląda zrozpaczony ignorancją widz:
Tak tak, w końcu stało się jasne, że nasza Zośka jest nałogowym kotomaniakiem - a telenowela o nazwie "Yuko" nigdy jej się nie nudzi ;) Za to nasz kotowizor dostarcza rozrywki bez zbędnego zaangażowania, sam niezbyt interesując się widzem.... Ku tegoż widza szczerej niekiedy rozpaczy.
O, tak wygląda zrozpaczony ignorancją widz:

.jpg)
