Dziś powinno zacząć się tak:

foto stąd
Ale nie zaczęło.
Niestety.

Dzień na NIE. Nic mi się nie chce, wszystko drażni, zimno i wieje za oknem, i niby głodno, ale jeść się nie chce. Włosy też sterczą mi na wszystkie strony - znaczy te nieliczne, które przegapiły nocny desant na poduszkę i są chwilowo jeszcze skazane na moje towarzystwo. Jest irytująco szaro i marudnie. Nie lubię takich dni.
Co gorsza, dzisiejszy NIEdzień objawił się w wydaniu synchronicznym. Zocha daje się spacyfikować wyłącznie tuleniem i oglądaniem kota (jednocześnie, rzecz jasna), stanowcze NIE mówiąc wszystkiemu innemu (w dodatku całkiem wyraźnie mówiąc, z takim japońskim niemym "n" z przodu...). Nawet jedzenie jest dziś na nie, a to już poważna sprawa. Akceptuje tylko cycek i kotowizor. 
I kurczę, chciałoby się mieć dziś wszystko w nosie, zatracić się w chwilowej roli emocjonalnego Marudy, zaszyć pod kocem, albo dwoma, z kubkiem chai i jakoś przeczekać do jutra... Ale nie. NIE. Bom matka. A w starciu naszych domowych marudności synchronicznych oczywiste jest, która wygrywa. 

Z tej właśnie okazji, nic pisać nie będę. O. Bo nie. Chociaż tutaj mogę focha strzelić na świat i tupnąć wirtualnie nogą!

żyrafa-matka (widać po błędnym wzroku, biedulka też nie dosypia), która ma dziś NIEdzień, i zapewne wpieprza herbatę, bo takie dziś właśnie herbaciane szczęście...
foto stąd
kadr o wiele mówiącym tytule - Ugly giraffe...
jakby mnie tak tytułowali oficjalnie, a nie tylko za plecami, miałabym gorszą minę.
Bo taką to mam teraz.
do pakietu dorzucę jeszcze żyrafiątko, które nawet jak ma NIEdzień jest przesłodkie... całkiem jak Zośka. <3
foto stąd

Epoki Lodowcowej mi trzeba. Może być i 4. Scrata mi trzeba.



8 komentarzy:

  1. pamiętaj, że zaraz się ten paskudny dzień skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez ostatnio mam takie dni kiedy nie wychodziłabym z łóżka!
    tak więc duchem jestem z wami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za szybką poprawę!!! U nas też dzień marudy, ale u nas jest powód, ząbki. No i wszystko jest na NIE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, zęby to faktycznie wyzwanie! no ale, jakoś te życie rozgryźć trzeba.. ;) trzymajcie się dzielnie!

      Usuń
  4. Niezła fotomodelka z tej zyrafki.U nas też humory byle jakie.Byle do wiosny;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapraszam do mnie na zastrzyk z endorfin:)

    http://www.alelarmo.blogspot.com/2014/01/zastrzyk-z-endorfin-drobiowy-limeryk.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Łoooooooooo matko, wiesz jak ja mam czesto takie dni ? Codziennie właściwie, ale rozkładam to na raty i przeplatam wstawkami dobrego humoru :) Głowa do góry ( bardzo wysoko, jak ta żyrafa ). Pozdrawiam, Mama A.

    OdpowiedzUsuń

PS. Jeśli nie chcesz się logować, wybierz opcję "Nazwa/adres URL" i wpisz swoje imię