Jaskiniowiec przepoczwarzony

Victoria Tuaz, by Cyril Lagel Piątkowy wieczór. Luby mój Jaskiniowiec poszedł oddawać się typowym prehistorycznym rozrywkom w męskim gronie (gry kościane i te sprawy ;). Jego kobiecie przypadło więc w udziale pilnowanie domowego ogniska, lulanie dziecięcia i inne prace jaskiniowe. Ot, sterta odzieży czeka na okładanie rozgrzanym żelastwem, mięsiwo spogląda sugestywnie nieruchomym okiem czekając

p1

Dzień Legalnego Obżarstwa!

Oto dzień, gdy nawet media przesycone pochwałą zdrowego stylu życia od rana głoszą peany na cześć pączków... Obżartuchowe wiadomości pączkują nam w uszach, a oczy bombardowane są obrazami bezkresu tac faworków, oponek i pączków. Dziś łasuchowanie jest trendy. Dziś nie trzeba być fit. Dziś zamiast kalorii liczymy zjedzone pączki. Innymi słowy - raj! ;) My dziś może z pączkami nie szalejemy,

p1

8 miesiąc cudów - Start! (i 8/52)

Intensywny ten nasz luty! Wiosna pełną gębą, bazie na gałązkach, ptaki szaleją, życie ruszyło pełną parą... Pewnie znowu zima wróci w maju.  Ale póki co jest czym się cieszyć - nawet jeśli z ograniczonym zaufaniem ;) Wiosenne spacery z Zośką... rety! Z jakim zachwytem biegają te niebieskie oczyska po wszystkim wokoło! Jak toto się wyciąga by lepiej widzieć, główką kręci jak peryskopem, wyciąga

p1

Senne utulanki, czyli co nam nocą gra...

...no dobra, może niezupełnie "gra", raczej "nuci pod nosem"... ale w każdym razie - muzycznie :) Macie swoje ulubione kołysanki? Może jakieś melodie, które pamiętacie z własnego dzieciństwa? A może takie, przy których Wasze maleństwa najlepiej zasypiają? :) Czy też takie, które po prostu lubicie czasem usłyszeć? Zosieńkę co noc utulam do snu śpiewająco (korzystam, póki nie ma zapędów krytyka muzycznego

p1

Nie miała matka kłopotu, wstawiła dziecku łóżeczko... (&7/52)

...konkretnie 1,5 tygodnia temu je wstawiła. Do pokoju, który dotąd był naszą sypialnią, tym samym zamieniając go definitywnie w pokój dziecięcy. Nasze łóżko wybyło tedy do pokoju dziennego, co ma jedną, zasadniczą wadę... Wieczory. Te wieczory, kiedy Zosieńka już tuli się do poduszki, a my bardzo intensywnie żyjemy, starając się nadrobić czas. Załatwić pranie, prasowanie, gotowanie, ale też poczytać,

p1

Ciasteczkowy Potwór zielenieje z zazdrości!

...wczorajszy wieczór upłynął nam naprawdę pysznie! Już mi wcale nie żal kina ;) Zosieńka po całym dniu dzielnego pomagania matuli, z radością zanurzyła się w wannie ciepłej wody - radość okazała oczywiście wychlapując połowę wody na podłogę w łazience ;) Wygrzana, pachnąca, wymasowana olejkiem i wygłaskana, zjadła, po czym pięknie usnęła :) Taki prezent nam zrobiła, kochana... ;) A wtedy przyszła

p1

Na fali przesłodzenia około-walentynkowego

źródło Jedni na Walentynkach słowne psy wieszają, inni uwielbiają różowo-serduszkowy klimat. A mnie tam w zasadzie jest wszystko jedno... Chyba wyrosłam z serduchowego czaru, jednocześnie uodparniając się na komerchę. No bo okazywać sobie uczucie warto na co dzień, randki najlepsze są bez okazji, a prawdziwą magią miłosnych upominków są zwykle niespodzianki - walentynki narzucając wszystko w pakiecie,

p1

...a jeśli każdą chwilę możesz przeżyć jeszcze raz?

Miewacie czasem takie chwile zatrzymanej w czasie zadumy? Takie, gdy robicie krok w tył, by spojrzeć na dany moment życia, nasycić się jego barwami, będąc świadomym ulotności? Kiedy chcecie nie tyle na modłę Fausta krzyczeć "chwilo, trwaj!", lecz nieco spowolnić bieg czasu, by nie uciekał tak szybko, zabierając cząstki nas i tych dni? Nie jestem typem nostalgicznym, nie lubuję się w rozpamiętywaniu,

p1

Co tam, panie, u stołu...? (&6/52)

Myślałam, że temat rozszerzania diety Zosieńki będę opisywać jako notatki z placu boju, tymczasem sytuację można by w poematach przedstawiać... ;) Dziecię je, smakuje, delektuje się, a niekiedy pochłania. Nie trzeba długo patrzeć, by dostrzec prawdę oczywistą: Zosia uwielbia jeść. :) źródełko Dotąd nie trafiłyśmy na coś, co by jej nie smakowało. Zachwyca się kolorami, fakturą jedzenia, obraca

p1

Powiew świeżości z nutką szaleństwa...czyli herbaciana (r)ewolucja

Nareszcie!!!!! ...wiecie co napisał kiedyś mistrz Terry Pratchett o wykrzyknikach? "Osoby używające więcej niż trzech wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości." Tak tak moi mili. Zaburzeniami osobowości (wszystkich trzech zapewne) to ja obecnie kipię dosłownie. Ale czego innego oczekiwać, po długich godzinach spędzonych we wrogim świecie ukośników, średników

p1

Przepis na uśmiech :) i 5/52

Uśmiech jest kluczem do sukcesu! Czyż nie? :) Nawet taki Sheldon Cooper nad nim pracował! Ale prócz wrodzonego wdzięku, na uśmiech wpływ niebagatelny ma uzębienie. Osobiście uważam, że nic tak nie podbija serducha jak bezzębny niemowlęcy wyszczerz, ale cóż, skoro natura uznała brak zębów za niepraktyczny i zarządziła inaczej, musimy robić co się da z tym, co nam w paszczy wyrośnie... Gorzej,

p1